Kraków i sporty ekstremalne

Gdyby zapytać o polskie “zagłębia” sportów ekstremalnych, nasz wzrok automatycznie kieruje się w stronę morza i gór. To oczywiste, warunki naturalne są decydującym czynnikiem, mówiącym  o tym, gdzie można i warto sporty uprawiać, zwłaszcza te ekstremalne, które wymagają specjalnych warunków. Polska może pochwalić się doskonałą “infrastrukturą naturalną”, za co dzień po dniu dziękują tysiące fanów mocnych wrażeń. Gdzie zatem w tym sportowym świecie miejsce dla Krakowa, miasta artystów i myślicieli? Pytanie jest  uzasadnione, co pokazują ostatnie doniesienia z mediów, dotyczące grupy śmiałków, którzy z krakowskiego “szkieletora” oddali kilka wcale niezłych skoków ze spadochronem. Okazuje się więc, że również w Krakowie można dobrze się bawić. Oto trzy propozycje na aktywne popołudnie. Numer jeden to laserowy paintball w podziemiach dawnego Hotelu Forum, tuż nad Wisłą. Ulepszona wersja sportu (brak siniaków i farby we włosach) nie tylko dla fanów Counter Strike’a. Następny punkt na mapie Krakowa, to Krakowski Klub Kajakowy przy OSIR Kolna. Zabawa dla zwolenników sportów wodnych, prócz kajaków można wybrać również integracyjne spływy pontonem, czyli rafting. Dla ludzi, którzy lubią pracę zespołową. Z kolei dla tych, którym sport ekstremalny kojarzy sie z całkowitym wyczerpaniem fizycznym, polecam grę w squasha. Odbijanie piłki o ścianę może podnieść ciśnienie krwi skuteczniej niż niejedna ścianka wspinaczkowa. Dla wytrzymałych. Jak widać Małopolska to nie tylko zabytki, sklepy czy hotel na zaręczyny Kraków może być ekstremalny.

Dodaj komentarz